file Piotr Fronczewski o opiece nad 104 letnią matką

Więcej
7 miesiąc 1 dzień temu #27 przez superuser
Plik załącznika:

"To jest dla mnie niezwykłe i bardzo cenne doświadczenie.
Kiedy rano pomagam jej usiąść, podaję śniadanie, przytulam na dzień dobryTo jest stan, którego nie potrafię opisać. Trzymając ją w ramionach mam przecież świadomość, że wziąłem się z niej...Dalej nie ma już słów. Jest tylko bliskość. Milczenie. I cisza.Stają mi przed oczyma sceny, gdy to ona opiekowała się mną, jako berbeciem.Dzisiaj staję przed nią jako stary człowiek wobec drugiego starego człowieka.Ja tę naszą wspólną podróż przez życie rozpatruję w kategoriach cudu.Dziś spłacam dług za jej dobroć, poświęcenie za te wszystkie lata gdy była dla mnie oparciem... W tym naszym codziennym przytuleniu się porannym jest czysta miłość i wdzięczność...Dla mnie te ostatnie 4 lata z mamą to są rekolekcje. Czasami bywa trudno... Czasami tracę cierpliwość i się złoszczę o co mam potem do siebie żal...Ale cieszę się, że nie zrejterowałem, że nie ominąłem tego ważnego etapu w życiu.I w naturalny sposób to doświadczenie prowadzi do myśli o Bogu, o jakimś planie wyższym, nadprzyrodzonym porządku.Bo na naszym ludzkim poziomie zrozumienia szybko docieramy do ściany.Nie mam cienia wątpliwości, że opieka nad mamą jest dla mnie spotkaniem z Bogiem..."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.