Ułatwienia dostępu

  • Skalowanie treści 100%
  • Czcionka 100%
  • Wysokość linii 100%
  • Odstęp liter 100%
Logotyp Fundusze Europejskie dla Małopolski 2021–2027
Logotyp Rzeczpospolita Polska
Logotyp Unia Europejska
Logotyp informujący o współfinansowaniu projektu

Czy dieta i stres wpływają na siebie nawzajem? Pytanie jest zasadne, bo obecnie większość społeczeństwa żyje w permanentnym stresie. Wielu ludzi dotyka napięcie związane z licznymi obowiązkami i coraz wyżej stawianymi poprzeczkami w niemal każdym aspekcie codzienności. Stan pogarsza pandemia oraz sytuacja polityczna na świecie. Niektóre osoby pod wpływem zdenerwowania zapominają o jedzeniu, a inni wręcz odwrotnie – zaczynają kompulsywnie się objadać. Co ciekawe, odpowiednia dieta może również regulować pracę układu nerwowego. Specjaliści Centrum Leczenia Otyłości Grupa Medyczna tłumaczą jak przewlekły stres może wpływać na nasze odżywianie i wagę oraz jak sobie z tym radzić.

Krótkotrwały stres wywiera pozytywny wpływ na organizm. W kluczowych momentach motywuje nas do działania i podejmowania ważnych decyzji. Problem jednak pojawia się, gdy silne napięcie zaczyna towarzyszyć człowiekowi na co dzień.

Przewlekły stres, a apetyt

W licznych badaniach udowodniono, że przewlekły stres wpływa na to jak się odżywiamy! A to przekłada się w konsekwencji na naszą masę ciała. Ludzie reagują na nadmierne napięcie na dwa sposoby: przestają jeść lub wręcz przeciwnie – zaczynają się objadać.

To jak osoba reaguje jest powiązane z jej predyspozycjami i może się różnić w zależności od rodzaju, natężenia, czy czasu trwania stresu. W naszych gabinetach obserwuję, że większą tendencję do „zajadania” stresu mają kobiety, zwłaszcza te długo stosujące diety redukcyjne, czyli takie panie, które „wiecznie są na diecie”. W organizmie takiej osoby następują zmiany hormonalne – występuje niski poziom leptyny i wysoki greliny, co wpływa na większe pragnienie podjadania, a napięcie jest czynnikiem, który tę czynność uruchamia.

Także sam stres bezpośrednio powoduje nadmierne wydzielanie kortyzolu, który przyczynia się do zmian energetycznych i przygotowuje organizm do zwiększonego wysiłku. W efekcie, podnosi się stężenie glukozy we krwi, co mózg odbiera, jako naruszenie zmagazynowanych zapasów, dlatego człowiek pod wpływem stresu może potrzebować dostarczać sobie więcej energii niż zazwyczaj. To w stanie permanentnego napięcia może przekładać się w bezpośredni sposób na zwiększenie apetytu i wejście w nawyk objadania się.

Ponadto stres powoduje zwiększenie zapotrzebowania na serotoninę, co z kolei skutkuje podwyższonym zapotrzebowaniem na węglowodany, które są potrzebne do jej syntezy. Człowiek żyjący w stresie i nie radzący sobie z nim może więc częściej sięgać po niezdrowe jedzenie.

Napięcie istotnie wpływa również na upośledzenie odczuć smakowych zjadanych posiłków. Z tego powodu później pojawia się uczucie sytości. Jedząc w spokoju, bez towarzyszącego uczucia zdenerwowania, człowiek szybko odczuwa satysfakcję ze spożywanego posiłku. Stresując się, poziom nasycenia się smakiem, a co za tym idzie – satysfakcji z jedzenia, osiąga się później .

Stres jest też czynnikiem nasilającym insulinooporność która jest zaburzeniem metabolicznym  wpływającym na odczuwanie sytości.

Z drugiej strony jednak ostry stres może skutkować zahamowaniem apetytu, ponieważ organizm zmobilizowany jest wówczas do szybkich działań i obrony. Ważniejsza jest ucieczka i ratunek, niż pobieranie pokarmu, które zwiększyłoby tylko pracę układu trawiennego. Czujemy wtedy ścisk w żołądku, a nawet mdłości, spowolnieniu ulega również perystaltyka jelit.

Napięcie, a przyrost wagi

Badania naukowe wskazują na istotną zależność między przewlekłym stresem, a nadwagą. Jest on jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za epidemię otyłości w XXI wieku.

Jak wyjaśnia dietetyk, co ciekawe, paradoksalnie bez względu na to, czy pod wpływem stresu objadamy się czy też przestajemy jeść – oba rodzaje zachowań mogą prowadzić w konsekwencji do wzrostu masy ciała. Przyrost wagi w konsekwencji nadmiernego spożywania pokarmu jest oczywisty. Kilogramów jednak często przybywa również wtedy, kiedy pacjent reaguje na przewlekły stres niejedzeniem. Choć w takiej sytuacji początkowo waga spada, następnie bardzo często stopniowo się ona odbija. Człowiek nie jest w stanie oszukać swojego organizmu, który jest nastawiony na przetrwanie i z nawiązką potrafi zrekompensować sobie braki.

Sama otyłość także potęguje odczuwanie stresu, co powoduje, że osoby na nią cierpiące nawet zdając sobie sprawę z problemu i tak go „zajadają”. Jedzenie jest wówczas zwykle formą kompensacji, sposobem – często wyuczonym – radzenia sobie w trudnych okolicznościach. W takiej sytuacji to błędne koło, z którego trudno wyjść.

Jak temu przeciwdziałać

Kontrola spożywania pokarmu jest procesem bardzo skomplikowanym, a stres wpływa na niego na tylu etapach, że w konsekwencji często trudno zapanować nad tym, co i jak się spożywa. W kontekście tego rodzi się pytanie, jak żyjąc w permanentnym stresie, uniknąć nadwagi i otyłości?

Aktywność fizyczna to jeden z głównych sposób radzenia sobie nie tylko z dodatkowymi kilogramami, ale i samym stresem.

Bardzo ważne jest również odpowiednia dawka snu (co najmniej siedem godzin), który również neutralizuje poziom stresu. Utrzymywanie kontaktów międzyludzkich, skupianie się na czynnościach, na które ma się wpływ, ograniczanie używek, kontakt z naturą – to wszystko czynniki, które choć niezwiązane z dietą, mogą wywierać pozytywny wpływ na poziom napięcia, które z kolei może być przyczyną problemów z wagą.

Dieta antystresowa

Stres niewątpliwie wpływa na wybór żywności, ale to co jemy również oddziałuje na pracę układu nerwowego i odczuwanie stresu. Dlatego jedną ze strategii radzenia sobie z nim powinna być odpowiednia dieta. Niektóre produkty zmniejszają poziom kortyzolu i adrenaliny, inne zwiększają poziom serotonin. Istnieje szereg substancji odżywczych o udowodnionym działaniu zmniejszającym niepożądane konsekwencje stresu dla kondycji organizmu.

Jedną z nich jest magnez. Należy dbać o jego poziom, ponieważ jego brak powoduje, że odczuwanie stresu jest większe. Dodatkowo samo napięcie zmniejsza jego poziom. Magnez znajduje się m.in. w orzechach, strączkach, pełnoziarnistych produktach zbożowych i warzywach zielonoliściastych. Bogatym źródłem magnezu są też wody mineralne.

Pamiętaj o witaminie D i kwasach omega-3

Bardzo ważne są też kwasy omega-3. Warto wybierać zwłaszcza te pochodzące z tłustych ryb (łosoś, śledź, makrela, halibut, sardynki, szproty).

Kolejnym elementem, który powinna zawierać anystresowa dieta jest witamina D głównym źródłem witaminy D dla naszego organizmu powinna być synteza skórna. Niestety w naszej szerokości geograficznej, ze względu na kąt padania promieni słonecznych przez większość roku jest ona niewystarczająca, co skutkuje koniecznością suplementacji. Zwłaszcza, że niewiele jest jej również w produktach spożywczych.

Pożądane są też witaminy z grupy B, które działają pozytywnie na układ nerwowy. Można je znaleźć w orzechach, słoneczniku, strączkach, jajach, awokado czy dyni, dlatego wszystkie te produkty warto wprowadzić do diety. Pewnym wyjątkiem jest witamina B12, która jest obecna wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego, dlatego weganom zaleca się jej suplementację.

Z innych składników odżywczych warto wymienić tryptofan będący aminokwasem wpływającym na stężenie serotoniny w organizmie. Ma on korzystny wpływ na stężenie tego hormonu w organizmie, przez co wpływa na odczuwanie spokoju psychofizycznego. Tryptofan ma udowodnione działanie zmniejszające stres, a znaleźć go można głównie w mięsie, rybach i nabiale. Uważać należy natomiast z jego suplementacją, ponieważ preparaty mające uzupełniać poziom tryptofanu w organizmie mogą wchodzić w interakcję z różnymi lekami.

Zdecydowanie godne uwagi są też adaptogeny, będące substancjami pochodzenia roślinnego. Związki te łagodzą negatywne reakcje fizjologiczne na pojawiające się bodźce stresowe, zwiększając tym samym tolerancję organizmu na stres. Badania, ale i doświadczenia pacjentek potwierdzają, że środki te rzeczywiście przynoszą długotrwałe efekty. Z najlepiej znanych i przebadanych adaptogenów wymienić trzeba ashwagandhę, różaniec górski i żeńszeń.

Przede wszystkim zmiana zachowań

Specjaliści od zdrowego odżywiania podkreślają, że aby chroniczny, towarzyszący człowiekowi na co dzień stres nie doprowadził w konsekwencji do problemu otyłości, najważniejsza jest gruntowna i świadoma zmiana zachowań. Ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś zmienia pracę, ponieważ dotychczasowa jest zbyt stresująca. Dlatego wskazana jest raczej zmiana przyzwyczajeń i poznanie sposobów, które pomogą w radzeniu sobie z długotrwałym, destrukcyjnym dla organizmu stresem

Czasem jednak obciążenie psychiczne jest zbyt duże, aby pacjent mógł poradzić sobie z nim sam. Pomocne jest wówczas wsparcie psychodietetyka. Taki specjalista stosuje w swojej pracy różne metody, które usprawniają proces radzenia sobie z problemem i wspólnie z pacjentem wypracowuje odpowiednie dla niego reakcje dietetyczne na długotrwały stres.

Inne

Wypożyczalnia sprzętu pielęgnacyjnego, rehabilitacyjnego i medycznego 2025-2026

Łóżko medyczne

Solidne łóżka wspierające proces pielęgnacji i rehabilitacji. Najważniejsze parametry:
Sterowanie pilotem – ułatwiające opiekę.
Dwa poziomy zawieszenia łóżka – dostosowane do osób wysokich i niskich.
Możliwość opuszczenia barierek poniżej ramy – ułatwia siadanie i wstawanie.
Łóżka dostępne są w naszej wypożyczalni. Po więcej informacji zapraszamy do kontaktu: telefonicznego +48 12 346 40 11
 

Poradnik

Czy warto suplementować witaminę D cały rok?

pexels aknarin thika 558311809 16776311 1

Witamina D od kilku lat jest jednym z najczęściej omawianych tematów zdrowotnych w Polsce. Nie bez powodu – żyjemy w szerokości geograficznej, w której przez dużą część roku organizm praktycznie nie jest w stanie samodzielnie produkować odpowiedniej ilości tej witaminy pod wpływem słońca. Dlatego pytanie nie brzmi już tylko „czy suplementować?”, ale raczej: kiedy, komu i w jakiej dawce?

Dlaczego witamina D jest tak ważna?

Witamina D odpowiada przede wszystkim za:

  • prawidłowe wchłanianie wapnia i fosforu,
  • zdrowie kości i zębów,
  • pracę mięśni,
  • funkcjonowanie układu odpornościowego,
  • zmniejszenie ryzyka osteoporozy i upadków u osób starszych.

Jej niedobór może objawiać się m.in.:

  • przewlekłym zmęczeniem,
  • osłabieniem mięśni,
  • bólami kości i stawów,
  • częstszymi infekcjami,
  • pogorszeniem nastroju.

Czy w Polsce wystarczy samo słońce?

W teorii organizm produkuje witaminę D pod wpływem promieni UVB. Problem polega na tym, że w Polsce efektywna synteza skórna działa głównie od maja do września, i to przy odpowiednio długiej ekspozycji na słońce. Od jesieni do wiosny produkcja witaminy D jest bardzo ograniczona lub praktycznie zerowa.

Dodatkowo współczesny styl życia jeszcze bardziej ogranicza kontakt ze słońcem:

  • praca w pomieszczeniach,
  • używanie filtrów UV,
  • mała aktywność na świeżym powietrzu,
  • zakrywanie ciała ubraniem przez większą część roku.

Jak wygląda sytuacja w Polsce?

Badania prowadzone w Polsce pokazują, że niedobór witaminy D jest bardzo powszechny. Według danych cytowanych przez ekspertów:

  • zimą niedobór może dotyczyć nawet 90% Polaków,
  • latem nadal ma go około 60–70% społeczeństwa.

To właśnie dlatego polskie i europejskie rekomendacje coraz częściej mówią nie tylko o suplementacji zimowej, ale również całorocznej – szczególnie w grupach ryzyka.

Czy suplementować tylko zimą czy cały rok?

U zdrowych dorosłych osób

Jeżeli ktoś:

  • regularnie przebywa na słońcu,
  • spędza czas na zewnątrz,
  • odsłania część skóry latem,
  • nie ma otyłości ani chorób zaburzających wchłanianie,

to często wystarcza suplementacja od października do kwietnia.

Jednak wiele osób w praktyce:

  • pracuje w biurach,
  • wychodzi głównie rano i wieczorem,
  • spędza lato w pomieszczeniach,
  • ma niski poziom aktywności na zewnątrz.

W takich przypadkach całoroczna suplementacja bywa rozsądniejsza.

Osoby starsze – dlaczego potrzebują witaminy D bardziej?

U seniorów problem jest znacznie większy. Wraz z wiekiem:

  • skóra produkuje mniej witaminy D,
  • gorzej działa jej wchłanianie,
  • zwiększa się ryzyko osteoporozy,
  • częściej dochodzi do osłabienia mięśni i upadków.

Zalecenia mówią, że osoby po 65. roku życia powinny suplementować witaminę D przez cały rok.

Rekomendowane dawki:

  • 65–75 lat: zwykle 1000–2000 IU dziennie,
  • powyżej 75 lat: zwykle 2000–4000 IU dziennie.

Szczególnie ważne jest to u seniorów:

  • leżących,
  • mieszkających w domach opieki,
  • rzadko wychodzących z domu,
  • z ograniczoną mobilnością.

Osoby niepełnosprawne i rzadko wychodzące z domu

To jedna z grup najbardziej narażonych na niedobór witaminy D.

Jeśli ktoś:

  • niemal nie wychodzi na zewnątrz,
  • porusza się na wózku,
  • przebywa głównie w mieszkaniu,
  • ma choroby neurologiczne lub przewlekłe,

to organizm praktycznie nie ma szans na naturalną produkcję odpowiedniej ilości witaminy D.

W takich sytuacjach lekarze bardzo często zalecają suplementację całoroczną, a czasem również kontrolne badania poziomu 25(OH)D we krwi.

Czy warto robić badania poziomu witaminy D?

Coraz więcej ekspertów uważa, że tak – szczególnie u:

  • seniorów,
  • osób przewlekle chorych,
  • osób z otyłością,
  • osób z osteoporozą,
  • osób stale suplementujących wysokie dawki.

Badanie oznacza poziom 25(OH)D we krwi i pozwala dobrać odpowiednią dawkę suplementacji.

Czy można przedawkować witaminę D?

Tak – choć dzieje się to rzadko i zwykle przy bardzo wysokich dawkach stosowanych przez długi czas bez kontroli lekarza.

Objawy nadmiaru mogą obejmować:

  • nudności,
  • osłabienie,
  • problemy z nerkami,
  • zbyt wysoki poziom wapnia we krwi.

Dlatego nie warto samodzielnie stosować „megadawek” przez wiele miesięcy.

W polskich warunkach klimatycznych suplementacja witaminy D jest dla wielu osób uzasadniona. Dla zdrowych i aktywnych osób często wystarcza okres jesienno-zimowy, ale:

  • seniorzy,
  • osoby niepełnosprawne,
  • osoby mało wychodzące z domu,
  • osoby przewlekle chore

powinny bardzo poważnie rozważyć suplementację całoroczną.

Najbezpieczniejsze podejście to:

  • umiarkowana dawka,
  • regularność,
  • okresowa kontrola poziomu witaminy D we krwi,
  • konsultacja z lekarzem przy wyższych dawkach lub chorobach przewlekłych.

Pierwsze objawy stwardnienia rozsianego – na co zwrócić uwagę?

pexels mart production 7089331 1

Stwardnienie rozsiane (SM, sclerosis multiplex) to przewlekła choroba układu nerwowego, w której układ odpornościowy atakuje osłonki mielinowe nerwów. Objawy mogą być bardzo różne i często pojawiają się stopniowo, dlatego wiele osób przez długi czas nie łączy ich z poważniejszym schorzeniem. Wczesne rozpoznanie ma jednak ogromne znaczenie, ponieważ szybkie wdrożenie leczenia może spowolnić rozwój choroby.

Czym jest stwardnienie rozsiane?

SM to choroba autoimmunologiczna dotycząca mózgu i rdzenia kręgowego. Uszkodzenie osłonek nerwowych zaburza przewodzenie impulsów między mózgiem a resztą organizmu. Choroba najczęściej diagnozowana jest u młodych dorosłych między 20. a 40. rokiem życia, częściej u kobiet niż u mężczyzn.

Najczęstsze pierwsze objawy SM

Problemy ze wzrokiem

Jednym z najczęstszych pierwszych objawów są zaburzenia widzenia. Mogą obejmować:

  • niewyraźne widzenie,
  • podwójne widzenie,
  • ból oka podczas poruszania gałką oczną,
  • pogorszenie ostrości wzroku w jednym oku.

Objawy te mogą być związane z zapaleniem nerwu wzrokowego, które często występuje we wczesnym stadium choroby.

Drętwienie i mrowienie kończyn

Wiele osób doświadcza nietypowych doznań czuciowych, takich jak:

  • mrowienie dłoni lub stóp,
  • uczucie „przechodzenia prądu”,
  • drętwienie twarzy, rąk lub nóg.

Objawy te mogą pojawiać się okresowo i początkowo być ignorowane.

Przewlekłe zmęczenie

Silne zmęczenie to jeden z najbardziej charakterystycznych objawów SM. Nie jest to zwykłe osłabienie po wysiłku, lecz uczucie wyczerpania, które utrudnia codzienne funkcjonowanie nawet po odpoczynku.

Problemy z równowagą i koordynacją

Pierwsze symptomy mogą obejmować również:

  • zawroty głowy,
  • trudności z utrzymaniem równowagi,
  • chwiejny chód,
  • problemy z precyzyjnymi ruchami dłoni.

Osłabienie mięśni

Niektóre osoby zauważają osłabienie jednej kończyny lub uczucie ciężkości nóg. Czasami pojawiają się także skurcze i sztywność mięśni.

Zaburzenia koncentracji i pamięci

SM może wpływać także na funkcje poznawcze. Wczesne objawy obejmują:

  • trudności z koncentracją,
  • problemy z pamięcią krótkotrwałą,
  • spowolnienie myślenia.

Czy objawy pojawiają się nagle?

U wielu pacjentów pierwsze objawy występują w postaci tzw. rzutu choroby – pojawiają się nagle i utrzymują przez kilka dni lub tygodni, po czym częściowo lub całkowicie ustępują. To właśnie dlatego choroba bywa trudna do rozpoznania we wczesnym stadium.

Kiedy zgłosić się do lekarza?

Powtarzające się objawy neurologiczne, zwłaszcza problemy ze wzrokiem, drętwienie kończyn czy zaburzenia równowagi, powinny skłonić do konsultacji z neurologiem. Diagnostyka SM może obejmować:

  • rezonans magnetyczny mózgu i rdzenia kręgowego,
  • badanie płynu mózgowo-rdzeniowego,
  • badania neurologiczne i potencjały wywołane.

Czy pierwsze objawy zawsze oznaczają SM?

Nie. Wiele podobnych symptomów może występować także przy innych schorzeniach neurologicznych, niedoborach witamin, przewlekłym stresie czy chorobach kręgosłupa. Dlatego samodzielne diagnozowanie się na podstawie objawów nie jest wskazane.

Pierwsze objawy stwardnienia rozsianego mogą być subtelne i niespecyficzne. Najczęściej obejmują zaburzenia widzenia, drętwienie kończyn, przewlekłe zmęczenie oraz problemy z równowagą. Wczesna diagnoza i szybkie rozpoczęcie leczenia zwiększają szanse na spowolnienie rozwoju choroby i poprawę jakości życia pacjenta.